Stan David Ligoń

sowa magazyn europejski

Smalic duby o Smolensku FO253 Stefan Kosiewski 20131023 Detabuizacja ZR ZECh

Obrazek 
Tchórzliwy kapuś Nussbaum/ Niesiołowski-Myszkowski boi się jeszcze kogokolwiek w życiu wsypać, jak opozycyjny w PRL-u RUCH, który z własnym bratem rodzonym założył, zaś sam w całości wsypał na pierwszym przesłuchaniu w SB, dlatego bredzi kłamliwie i świadomie ściemnia, zadymia, iż ukryty żyd Kaczyński  rzekomo „leczy kompleksy” – prochami podsuwanymi uczynną dłonią dilera Macierewicza ze żydowskiego KOR-u (Isaak Singer, rewizjonista syjonistyczny równy w prawach Członka z Michnikiem i Borusewiczem), chociaż każdy Prokurator Warszawskiej Prokuratury Wojskowej, jak każde dziecko wie począwszy od 10 kwietnia 2010 r. o tym , że Jarosław Kaczyński jest przynajmniej współwinny w 50 proc. morderczej w skutkach dla 96 ludzkich ofiar decyzji o wymuszonym lądowaniu w Smoleńsku, bez uzyskania zgody właściciela lądowiska na to zabójcze lądowanie, które przyjęte zostało ze zimną krwią przez szaleńca większego od szalejącego motorem eurodeputowanego Wałęsy, syna Wałęsy z Magdalenki, po uzyskaniu informacji o braku warunków do lądowania i po morderczej w skutkach rozmowie satelitarnej braci Kaczyńskich, której odczytanie przez Prokuraturę, słowo po słowie a potem jeszcze przez Sąd Wojskowy przyniesie Niesiołowskiemu być może jasność umysłu pozwalającą agnostykowi uwierzyć w to, który z braci posiadał większą siłę przebicia w życiu? Kto był motorem postępowania drugiego w każdej, najmniejszej rzeczy? Komu brat, Lech Kaczyński nie wstydził się zameldować publicznie  jak głupi przed przed kamerami telewizji po wygraniu wyborów prezydenckich: Panie Przewodniczący, melduję wykonanie zadania?
Te słowa brzmią dzisiaj z potęgą fatum wpisanego w Plan Boży i Jarosław Kaczyński, katolik wierzący a także praktykujący, nie tylko pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu, ma zapewne w uszach od dnia katastrofy powietrznej pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r. , zwłaszcza w chwilach namysłu, lub udawania się każdego wieczora na spoczynek, kiedy modlimy się słowami: Wszystkie nasze dzienne sprawy…

QR code for this recording:

Zaiste ogłupieć można od tego, gdyż z tak wielkim obciążeniem sumienia trudno garować nawet najbardziej idącemu w zaparte idącemu mordercy, chociażby kilku ludzi. Nawet,  gdyby sprzyjał takiemu chazarowi diabelskiemu sam szef rządu Tuska, który zbiorowe morderstwo 96 obywateli RP zatuszował wypłaceniem bezprawnie z kasy rządu odszkodowań spadkobiercom nieubezpieczonych aktorów a także statystów promocyjnego filmu przed drugą kampanią prezydencką Lecha K., którą w całości planował i do zguby doprowadził brat Jarosław, a nie zostało chyba nawet do dzisiaj wyjaśnione przez Warszawę, jakimi wozami miała być przewieziona wycieczka z planu filmowego lotniska w Smoleńsku na plan filmowy cmentarza w Katyniu, jeżeli obecny na miejscu Ambasador RP nie zawrócił samochodów kolumnady prezydenckiej z powrotem do Mińska i na dobrą sprawę rozpłynęły się te auta razem ze sztuczną mgłą nad lotniskiem.
Niesłusznie, bo bezprawnie i bezpodstawnie wypłacone pieniądze, w sumie parę dobrych milionów złotych, są oczywiście do zwrotu – po podjęciu się normalnej pracy i po jej zakończeniu, tzn. po zamknięciu w akcie oskarżenia wyjaśniania osoby winnego oraz przyczyn śmierci 96 osób 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem, przez opłaconych za to sowicie Prokuratorów Warszawskiej Prokuratury Wojskowej, albowiem nie może żaden prokurator brać pieniędzy od nikogo za nic. I nie można przecież .:Spraw Justycji w Polsce pozostawiać Dintojrze, tj. rozprawie rabinackiej żydowskich szurków pomiędzy sobą, ponieważ o żydowskim pochodzeniu Kaczyńskich może orzekać tylko prawdziwy rabin. Nie jakiś reformowany, robiący za rabina, lecz prawdziwy żyd i stuprocentowy mężczyzna, bez odchyłek w stronę Sodomy, lub niechęci wrodzonej do spółkowania pod każdą postacią, wywodzonej przez osobnika ze skrzywienia genetycznego, czy też psychozy nieuleczalnej prochami branymi po katastrofie, do czego przyznał się uzależniony od decyzji Prokuratury, by móc schować się tchórzliwie pod płaszczyk kandydata na stanowisko nieobliczalnego Prezydenta RP, potem zaś łapał się już każdej brzytwy, każdej głupoty i kłamstwa obżydliwego, wymyślonego przez prawdziwie zafascynowanego obłędem paranoika, ażeby zarażać sekciarskim skażeniem każdego ukrytego żyda w Polsce, kryptosyjonistę, który nie bał się jak tchórz Myszołowski-Nussbaum spojrzeć kłamstwu w oczy.
Co ma wisieć nie utonie, mówi Sycylijskie przysłowie; rzecz w tym, ażeby skończyć w Unii Europejskiej z orzekaniem wyroków ze zawieszeniem, czy to pod mostem w Londynie, jak było z winnym ujawnienia Loży Masońskiej P2 we Włoszech i finansowaniem jej z Watykanu przez .:Brata Marcinkusa (biskupa i litwaka z Ameryki,  pisownia polska nazwiska: Marcinkiewicz tak samo, jak premier Kaczyńskiego, który ogłupiał na starość, bo podstawili mu młódkę), natomiast za czasów pontyfikatu jp2 i obecności w Pałacu Papieskim Don Stanislao z ojcem Hejmo z SB i m.in. dyrektorem Muzeów Watykańskich, to podstawili Papieżowi jeszcze jednego szpiega, który kształcił się 10 lat na księdza w Rzymie oraz na wyższej uczelni Centre Sevres prowadzonej w Paryżu przez zakon Jezuitów! Co nie mogło ujść uwadze Papieża Wojtyły, bo Jezuita Bergoglio mógł rzecz jasna o ubowcach w zakonie swoim nie wiedzieć, gdyż pochodził ten agent z kręgu osób zaprzyjaźnionych w Krakowie z Karolem Wojtyłą i zapoznanych ze szczegółami okoliczności, w których ostatni Książę Siewierza i Biskup Krakowa, Sapieha ulitował się nad wątłej budowy fizycznej synem żydówki z Wadowic, którego brat Mundek zmarł wcześniej tragicznie na suchoty.
I kazał Książę kształcić na księdza dzisiaj błogosławionego przyjmując Sługę Bożego do Seminarium Duchownego, ażeby w pierwszej kolejności uwolnić młodego człowieka od przymusowych robót w kamieniołomach pod Krakowem. Natomiast agent 10 lat trzymany za Gierka przez Wojtyłę we Watykanie, który dobrze wiedział, że ma do czynienia z ubowcem, porzucił w końcu seminarium, ażeby zrobić zawrotną karierę w korporacji Geremka, czyli w tzw. dyplomacji służb specjalnych Warszawy. Uprasza się o nie stawianie w tym miejscu niestosownych pytań, w rodzaju:  gdzie ostatnio Tomasz Tadeusz Turowski (ur. 1948 r.) był zatrudniony? Na jakiej palcówce w randze Rezydenta o tytule do sławy: ambasador ad personam?
Nie pytać Radka Sikorskiego, albowiem albowiem człowiek o legendzie mudżahedina z Afganistanu sam nie jest winny za to, jak Vincent-Rostowski, także obywatel brytyjski, że robi żyd za ministra w rządzie ukrytego żyda Tuska po ujawnionym w siłach zbrojnych III Rzeszy dziadku Dawidowskim. Nie powinno się zatem pytać,  w jakim kraju żyd Turowski robił 10 kwietnia 2010 r. i czy było tam rosyjskie lotnisko wojskowe, jeżeli nie pyta Warszawska Prokuratura Wojskowa ani Turowskiego ani Kaczyńskiego o rzeczy istotne, bo nie chce, albo boi się wszystko, zupełnie jak tchórz Niesiołowski-Nussbaum, zapytać kogokolwiek o cokolwiek, ażeby sama nie była  zapytana przez swoich o sprawy życia i śmierci.
Bowiem w czasach, kiedy worek bokserski służy podobnie jak mosty do zamykania ust po wieczne czasy, ludziom uznanym z Góry za przegranych w życiu, nie chodzi zaprawdę o to, aby Młodzieży Wszechpolskiej Giertycha, który zatrudniał ponoć pomoce domowe z trzeciego świata na etatach pracownic biurowych żydowskiego adwokata w Polsce, obżydzić do reszty uprawianie olimpijskiej dyscypliny sportowej chodu po ulicach Warszawy 11 listopada, na pamiątkę dnia, w którym 1918 r. kolaborująca ze zaborcą, nie patriotyczna i nie Narodowa, nie polska, bo utworzona przez zaborcę jako agenturalna Rada Regencyjna przekazała władzę otrzymaną z rąk austriackich w ręce byłego więźnia tych samych władz cesarskich, Piłsudskiego, byłego oficera „dwójki” austriackiej, chociaż był już w Lublinie w tym czasie i w tym dniu rząd Polski utworzony przez socjalistów nie gorszych od Dziuka, czy Ziuka (pisownia ta sama w żargonie żydowskim). Idzie zatem o to, by nie wpadać w pułapkę zachowań tchórzliwych, łączonych przez historię z nazwiskiem Daszyński, kiedy idzie o pryncypia, Panie  Prokuratorze  Wojskowy.
Z Panem Bogiem
Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski
https://shoudio.com/user/sowa/status/9142
Advertisements

Październik 23, 2013 - Posted by | Bez kategorii, Blogroll, kryzys, Najwyższa Izba Kontroli, Narodowcy, sowa, syjonizm, ubowcy | , , , , , , , ,

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: