Stan David Ligoń

sowa magazyn europejski

Niech żyje i rozkwita Fołks-Partaj, Żydowskie Stronnictwo Demokratyczne!

Wednesday, Apr 20, 2011

Niech żyje i rozkwita Fołks-Partaj, sekciarze Kaczyńskiego na stadionach. Herbert, Miłosz, poeta Matusz w Sosnowcu

(33 downloads)  Download this episode (18 min)

PEŁNY TEKST tu:
http://sowa.quicksnake.es/Slawomir-Matusz/Niech-yje-i-rozkwita-Foks-Partaj-sekciarze-Kaczyskiego-na-stadionach-Herbert-Miosz-poeta-Matusz-w-Sosnowcu

…Portal InSilesia bezkrytycznie a może i bezmyślnie kopiuje teksty z innych portali (inkryminowana dezinformacja z portalu Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach), a myśli zamieszczane na portalu InSilesia przez niezależnych blogerów poddaje cenzurze gorszej, niż za Stalina Wisława Szymborska poddała biskupa Kaczmarka skazanego przez jej żydokomunistycznych pobratymców na śmierć w ubeckich kazamatach.

Lekarstwem może być w dostrzeżonym wypadku pilna kontrola pieniędzy unijnych wydanych ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego a konsumowanych (przeżeranych) przez niegłupich przecież ludzi w najbardziej prymitywny i bezmyślny sposób, bo ograniczający się do powtórzenia jw. za policyjnym portalem, że sprowokowani na polskich stadionach uczciwi Polacy to kryminaliści, tzw. kibole, których należy potępić po tym, jak zostali już osądzeni przez żydokomunistyczny aparat represji terrorystycznego państwa rasistowskiego apartheidu kryptosyjonistycznego, a bandy żydowskie manipulujące bezkarnie Polakami na stadionach, wnoszące nielegalnie na stadiony olbrzymie plakaty z antyrządową propagandą to nie jest manipulacja podjudzających polską młodzież do nienawiści rasowej przeciwko żydom Tuska konkurencyjnych band takiej samej chołoty żydowskiej spod znaku PiS Jarosława Kaczyńskiego i żydów z UPR Korwina-Mikke oraz Stanisława Michalkiewicza żerujących na miłości Polaków do sportu, zamieniające stadiony sportowe budowane w Polsce przed przed kolejnymi wyborami i EURO 2012 w miejsca siania fałszywej nienawiści antyżydowskiej do tzw. przeciwników politycznych, podczas kiedy cała tzw. scena polityczna w Polsce po Magdalence to jedna, wielka żydowska banda z wymysłu i nominacji Kiszczaka.

Niech żyje i rozkwita Fołks-Partaj, Żydowskie Stronnictwo Demokratyczne, które po 1945 r. zeszło do głębokiej, antykomunistycznej konspiracji z hasłami kulturowej autonomii żydów w Polsce, a którego umiłowanie żargonu żydowskiego jidisz popieraliśmy kupowaniem za Gierka gazety Folks-Sztime, żeby ślepymi polcami błądzić po kształtach liter drukowanych obcym alfabetem. Niech żyje wiekowy sojusz polsko-żydowski!
Niech żyje i rozkwita nawzajem ujawnianie się żydów w okupowanej Polsce. Niech obok Arona Szechtera na równych prawach i w takim samym dobrobycie każdy inny członek ROP-u (a nie tylko śp. aktywistka PZPR Walentynowicz i KOR-owiec Macierewicz) jak były premier Olszewski (Izaak Oksner) obecnie w szpitalu z ujawnieniem porażenia mózgu, a przed porażeniem na etacie doradcy prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Niech żyje Kalksztajn, Rotszwanc i Lejba Kohne pod prawdziwymi nazwiskami, bo czy człowiek ma się wstydzić nazwiska po ojcu, czy raczej powinien odczuwać pieczenie policzków, kiedy mowa o jego haniebnych czynach?
W Czeladzi Dupa zamienił sobie niegdyś nazwisko na Dupak, podczas kiedy Palikot dorobił się tu pierwszego miliona, a Kot już trzy razy zmienił nazwisko, bo cena tej usługi nawet za hiperinflacji Balcerowicza, dla którego ta opłata skarbowa pozostała też nie zmieniona w wysokości dwudziestuparu złotych, żeby każdego żyda było na ten luksus stać.
Wpisz do wyszukiwarki słowa: prawdziwe nazwiska zydow; zapisz na listę własną matkę i ojca, bo nie wiadomo, co wkrótce znowu zaczną z listy rozdawać dla wtajemniczonych na zapisy oprócz cukru potrzebne do osłodzenia chołocie życia w karmelkach i kremówkach.
Na połączone w posoborowej zadymie i gorączce święta Zmartwychwstania Pańskiego i Paschy, przyklepane do kupy fatalną zapowiedzią Watykanu, że na jesień znowu dojdzie przy udziale Benedykta XVI do niemiłego Panu Bogu całowania Koranu przez Papieża, Zastępcę Chrystusa na Ziemi, na wzór godzącego w uczucia religijne Katolików całowania przed 25 laty przez Jana Pawła II w Asyżu i Koranu i szamanów i rabina oraz wciskania się do ściany płaczu żydom zabobonnie z karteczkami… błogosławionego też i za to wszystko, bo za całokształt życia…
Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, J.E. ks. bp Bernard Fellay głosi w tych dniach Prawdę, a ja przypominam tylko, że dla Katolika i Polaka nie ma zbawienia poza Jezusem! Tak mówi do najmniejszych święta Wiara Rzymskokatolicka, Tradycją i Rozum.
Nie pojadę z własnej woli na Manifestcję Pierwszomajową do Rzymu i nikogo do Zła i Nieszczęścia nie namawiam.

Stan David Ligoń

PS. @Aleksander Nowak na cztery nadesłane pliki prozy politycznej odpowiem diametralnie inaczej, niż żyjąca za Bieruta z pisarzem Włodkiem w Krakowie bez ślubu Rottermund, Wisława Szymborska odpowiadała Poetom Polskim wyniośle „Na druk jeszcze za wcześnie”, bo powiem że już za późno, by w Magazynie Europejskim SOWA publikować pisane przez Pana od 1999 r. teksty dla potrzeb politycznych wielu różnych ugrupowań pseudopatriotycznych, które wycierały sobie tylko w minionych latach gemby słowem: Polska.
Natomiast o tym, jak to z pobudek prawdziwie patriotycznych zarzucaliśmy z innymi biurko Szymborskiej od 1973 r. wszelkiej maści podróbkami i palimpsestami, manifestacjami młodopoetyckiemi, bzdetami rodzącymi się w młodości durnej na pierwszym roku studiów filologii polskiej w Uniwersytecie Sląskim otwartym akurat w tym właśnie roku w Sosnowcu na życzenie Gierka w domkach i w prywatnych mieszkaniach, z których Służba Bezpieczeństwa wyrzuciła wcześniej ludzi przy ul. Pułaskiego i Żytniej, w grafomańskich wierszach podrzucanych jej na biurko Pocztą Polską po to, by miała co czytać i robić zamiast wypełniania sobie czasu wielką literaturą światową, żeby miała co oceniać jako nie nadające się do druku, czyli o Prawdziwej Opozycji Intelektualnej w PRL-u Polskich Narodowców i Poetów z Bożej Łaski odważnie podejmujących się wspomnianych, nie odnotowanych jeszcze przez historię działań w głębokiej konspiracji antykomunistycznej prawdziwych Polaków i Poetów znających się na rzeczy o wiele lepiej, niż Herbert, który do ostatka prawie pił wódkę czystą z Michnikiem i to mu poszło na oczy; Polaków i Poetów chociaż nie mających jeszcze takiego jak Herbert warsztatu, to nie mogących narzekać na brak pięknych żydówek, bo było ich na tych studiach pełno, lecz żadna nie była hrabinią z domu, ale do tego tematu wrócimy jeszcze i opowiem być może coś w innych okolicznościach.
Tu tylko wspomniałem o tym, bo w Sosnowcu młodzież tak samo po latach bez grosza, jak można sądzić po pustych stołach winiarni sieleckiego zamku, wciągnęła do konspiracji nazwanej przecież nie przez przypadek KOS, poetę Sławomira Matusza, który znany jest z tego, że nie ma z pisania wierszy nic i nie stać go dosłownie na nic, jak mnie w czasach młodości literackiej pięknej jak Esterka, więc ta młodzież nie dała nic na stół, nic nie postawiła oprócz kawy, a przymierającego w Polsce głodem Matusza zepchnęła do ostatniego rzędu na zał. fotografii.
A czy można zapytać, po co Pan skłóca się obecnie z prof. Ryszardem H. Kozłowskim, którego my poznaliśmy też nie przypadkiem w Krakowie, liderem tych licznych, pseudopatriotycznych ugrupowań? Ugrupowań i partii podobno patriotycznych, którym odpowiada fałszywy pochówek masona w krypcie katolickiej katedry na Wawelu, bo nie słychać, żeby się połączyły już we wielkim i słusznym, powszechnym oburzeniu Narodu, a minister Sikorski oburza się już za nich i drugi polityk o żydowskim nazwisku Schetyna to samo i cała Platforma Obywatelska (dawna Unia Wolności żydokatolika Mazowieckiego) wkrótce będzie wiedziała, co z tym fantem zrobić, co: Wrzodak, Poręba, Kozłowski i Kazik Switoń ze strachu jeszcze w portki omija, bo przecież nie wolno dopuszczać na myśl, że kieruje nimi fałszywa solidarność plemienna żydokomunistów ukrywających przed Polakami żyda w rodzinie.
Na czasie jest dyskusyjny wiersz Herberta: Chodasiewicz (prawdziwe nazwisko bohatera wiersza: Czesław Miłosz), dlatego wrzuć do wyszukiwarki: Chodasiewicz Milosz. A dyskusyjny, bo głupio czepia się w nim poeta słowa: emigracja, którego znaczenia najwyraźniej nie rozumie cechując je pejoratywnie i rozciągając to nacechowanie adekwatne w stosunku do fałszywej emigracji Miłosza utrzymywanego długie lata bezwstydnie na liście płac zależnego od komunistycznej Warszawy banku w Ameryce Południowej. Bo Herbert jak pił z Michnikiem, to mieszało mu się w dobrej głowie i dlatego to, co zarządził w Magdalence jeden i drugi żydokomunistyczny generał, to Poeta zamieniał na wódkę w nadziei otrzymania od żydów poparcia potrzebnego mu jak psu na budę; chwała tego świata, którą Poeta z Bożej łaski odrzuca i przez to jest nie nasycony, zaś Anioł z ludzką twarzą może obieszczać słowami: NIE PORA, stojąc u odrzuconego głazu.

http://sowa.quicksnake.es/Slawomir-Matusz/Niech-yje-i-rozkwita-Foks-Partaj-sekciarze-Kaczyskiego-na-stadionach-Herbert-Miosz-poeta-Matusz-w-Sosnowcu

Posted by sowa at 7:05 AM |  MAKE A COMMENT  

<< Home

Reklamy

Lipiec 4, 2011 - Posted by | Blogroll, PRL, sowa, syjonizm | , , , , , , ,

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: